Kontrowersje wokół kosmetyków mineralnych

Kategoria: Kosmetyki mineralne
4

Kosmetyki do tej pory dzieliliśmy na dwie grupy. W pierwszej były kosmetyki nowoczesne postrzegane jako przepełnione chemią produkty z laboratoriów, które jednak miały sporo możliwości. W drugiej grupie znajdowały się bezpieczne i naturalne kosmetyki mineralne.

Takie rozumienie rynku kosmetycznego zostało jednak ostatnio zburzone. I bardzo dobrze, ponieważ oparte było na nieporozumieniu i przesadnym idealizowaniu kosmetyków mineralnych. Czy na pewno są naturalne? Kosmetyki mineralne są dobre, ponieważ są naturalne, prawda? Takie twierdzenie jest uproszczeniem sięgającym tak daleko, że wchodzi w terytorium nieprawdy. W rzeczywistości bowiem kosmetyki mineralne powstają w laboratoriach tak samo, jak kosmetyki klasyczne. Nie należy tego źle zrozumieć.

Oba rodzaje kosmetyków oparte są o dokładnie te same minerały, a uzyskanie ich w formie nadającej się do zastosowania w praktyce wymaga działań chemików. Równocześnie trzeba wiedzieć, że kosmetyki mineralne są wolne od wielu związków organicznych, które najczęściej odpowiadają za podrażnienia. Do kosmetyków mineralnych się ich nie dodaje. Inne możliwości Istotne różnice w ilości substancji znajdujących się w kosmetyku mają przełożenie na realne właściwości kosmetyków.

Nie jest tajemnicą, że kosmetyki mineralne nie są w stanie zwalczać zmarszczek, nawilżać czy realnie pomagać w walce z trądzikiem. Nie ma w nich po prostu substancji mających takie działanie. Mogą za to blokować promieniowanie UVA i UVB oraz nie doprowadzą do problemów z cerą tłustą, ponieważ brak w nich oleju wywołującego niepożądane reakcje. Różnica pojawia się też w proporcjach różnych składników. Większa zawartość tlenku cynku w kosmetykach mineralnych może pomagać w leczeniu podrażnień skóry.

Wszystko może uczulać Reakcja alergiczna powinna zachodzić tylko w przypadku, kiedy jakaś substancja jest dla nas realnie szkodliwa, ale niestety coraz więcej substancji nieszkodliwych jest traktowane przez organizm jako patogeny. Tak właśnie dzieje się z kosmetykami. Nie da się zaprzeczyć, że w kosmetykach klasycznych potencjalnie problematycznych substancji jest więcej, ale także minerały zawarte w kosmetykach mineralnych mogą stanowić problem. Jest to znacznie mniej prawdopodobne, ale przykład tlenochlorku bizmutu pokazuje, że nie niemożliwe.